Blog

Induktory sukcesu

2018-04-30

Eksperci PPNT_srodki ochrony roslin_marcin smiglak_2Patent, licencja, spin-off, freedom to operate, komercjalizacja… To wokół takich haseł rodzą się biznesy oparte o przełomowe badania naukowe. Naszym zadaniem jest rozplątać tą gmatwaninę i przełożyć ją na sukces pomysłodawcy. Przykład? Spółka Innosil i nowoczesne specyfiki do ochrony roślin.

Dr Marcin Śmiglak (na zdjęciu z zespołem) to chemik, który w jednym z parkowych laboratoriów pracuje nad zastosowaniem dwufunkcyjnych soli na bazie kwasu 7- karboksybenzo[1,2,3]tiadiazolowego (BTH) w ochronie roślin. Pomysł ma ogromny potencjał, nie tylko naukowy (zapewnił mu już habilitację i międzynarodowy rozgłos), ale też biznesowy! Ale o co dokładnie chodzi?

Ochrona musi być zrównoważona!

W celu ograniczenia zużycia pestycydów Unia Europejska ustanowiła w 2009 roku dyrektywę określającą nowe kierunki w rozwoju środków i metod ochrony roślin. Zgodnie z tym dokumentem ochrona roślin powinna skupiać się na metodach biologicznych lub fizycznych, a mniej na chemicznych, powinna być możliwie mocno ukierunkowana, aby nie działać zbyt szeroko, musi powodować jak najmniej skutków ubocznych dla zdrowia ludzi i dla środowiska, a także pozwalać na możliwie jak najmniejsze stosowanie chemicznych Środków Ochrony Roślin (ŚOR).

Odpowiedzią na tak postawione zadanie są prace nad opracowywaniem metod wzmacniania systemicznej odporności nabytej (SAR) u roślin, czyli opracowanie takich środków, które wzmocnią lub zaktywizują istniejące już w roślinach naturalne mechanizmy obrony przed atakami wirusów, bakterii i grzybów. Przy czym nowo opracowane środki muszą być bezpieczne, zarówno dla rośliny, jak i dla ludzi.

I właśnie nad takim środkiem pracuje dr Śmiglak wraz z zespołem.

Pomysł na wagę złota


Dr Śmiglak i sadzonka tytoniu potraktowana opracowanym przez niego środkiem wzmacniającym odporność.

Odpowiedzią na powyższe wyzwania mogą być substancje chemicznej, które zespół dr hab. Marcina Śmiglaka opracowywał w trakcie badań nad nowymi formami induktorów odporności roślin w formie dwufunkcyjnych soli na kwasu 7- karboksybenzo[1,2,3]tiadiazolowego (BTH). Dotychczas przeprowadzone badania wykazały, że jedna z opracowanych substancji (ILAGRO) jest najskuteczniejszym ze znanych induktorów odporności systemicznej u roślin! Środek pobudza rośliny do samoistnej obrony przed bardzo szerokim spektrum patogenów takich jak wirusy, bakterie i grzyby, co jest niespotykane wśród obecnie dostępnych środków ochrony roślin. Na dodatek środek jest bezpieczny! Nie akumuluje się w roślinach i nie wpływa na zdrowie ludzi ani innych organizmów, ponieważ ILAGRO nie wykazuje aktywności biologicznej w stosunku do wywołujących choroby patogenów (czyli bakterii, wirusów i grzybów), a jedynie powoduje znaczne podniesienie odporności u rośliny. Środek można stosować w formie oprysków lub podlewania, a dawka… jest od 250 do 10 000 razy niższa niż w przypadku konwencjonalnych pestycydów.

Wszystko to razem nie tylko wpisuje się w trendy ekologiczne, przepisy prawa, dbałość o zdrowie i bioróżnorodność, ale też ma świetny potencjał biznesowy. Bo któż z nas nie chciałby jeść zdrowych warzyw i zbóż, których uprawa nie ma niszczącego wpływu na życie owadów, jakość wody i gleby czy rozwój innych roślin? Który rolnik nie chciałby używać taniego (bo stosowanego w niskich dawkach), bezpiecznego (bo nietoksycznego dla ludzi) środka ochrony roślin o szerokim działaniu (co niweluje konieczność stosowania wielu preparatów)?

Ochrona środka ochrony roślin

Jednak droga od pomysłu na rynek bywa trudna i… niebezpieczna. Innowacyjny preparat, praktycznie rewolucjonizujący cały przemysł produkujący środki ochrony roślin, to nie tylko potencjalna żyła złota, ale też potencjalnie łakomy kąsek dla konkurencji. Szacuje się, że rynek konwencjonalnych środków ochrony roślin może osiągnąć w 2022 r. wartość globalną rzędu 87 mld dolarów1. Z pewnością są na nim gracze, którym nie spodoba się wprowadzanie rewolucyjnych rozwiązań…

Jak więc skutecznie ochronić tak odważny pomysł naukowy i sprawić, żeby stał się źródłem sukcesu biznesowego?

Działamy!

Pomysł dr Śmiglaka rozwijany jest w ramach działalności naukowej Zespołu Syntez Materiałowych PPNT oraz prowadzonego w PPNT projektu „Inkubator Innowacyjności +”. Ma on na celu wsparcie innowacyjnych pomysłów, tak aby mogły się bezpiecznie rozwijać i przerodzić w sukces biznesowy. W ramach prac przedwdrożeniowych w projekcie „Inkubator Innowacyjności +” przeprowadzono szczegółowe analizy w celu zbadania potencjału technologii. Pracownicy zaangażowani w projekt przeprowadzili analizę rynku, aby sprawdzić jego dynamikę oraz wartość, oszacować potencjalny udział rynkowy nowej technologii oraz zidentyfikować potencjalną konkurencję. Wskazaliśmy szanse i zagrożenia dla działań związanych z technologią, co pozwoliło w sposób świadomy przygotować naukowca-biznesmena do wejścia na rynek oraz zminimalizować ryzyko finansowe.

Opracowano i zaproponowano także ścieżkę komercjalizacji technologii, czyli wskazanie takiej biznesowej drogi, która będzie najkorzystniejsza dla naukowca (np. licencja, sprzedaż czy utworzenie firmy). Wskazano także poszczególne etapy i narzędzia ochrony krajowej i międzynarodowej, a także sposoby pozyskania środków na rozwój firmy.

W związku z międzynarodowym zgłoszeniem patentowym w procedurze PCT (zgłoszenie nr PCT/IB2016/054491), przeprowadzono także analizę otoczenia patentowego. Pozwoliła ona określić, jaki zakres ochrony jest najbardziej wskazany dla tego rozwiązania, tak aby można go było z sukcesem sprzedać, a także wskazała najbardziej aktywnych graczy oraz kraje aktywności patentowej, co z kolei pozwoliło na określenie potencjału rynkowego i wskazanie jego potencjalnych nabywców. Ponieważ wejście na rynek z nową technologią wiąże się z szeregiem wyzwań, między innymi z ryzykiem dotyczącym możliwych naruszeń praw innych firm, wykonano analizę Freedom to Operate i badanie stanu techniki. Pozwoliło ono określić czy przedmiotowa technologia nie jest taka sama, jak inna opatentowana technologia i czy nie narusza zastrzeżeń patentowych i zakresu ochrony innych podmiotów, co redukuje koszty i zmniejsza ryzyko ewentualnych pozwów i odszkodowań. Badanie stanu techniki pozwoliło na sprawdzenie wszystkich rozwiązań funkcjonujących w interesującej nas dziedzinie. Aktualnie osoby zaangażowane w projekt „Inkubator Innowacyjności +”, opiekunowie tej technologii, aktywnie wspierają całą procedurę patentową związana z rozszerzeniem ochrony na 26 krajów.

Dodatkowo dr Śmiglak objęty został cyklem spotkań mentoringowych i informacyjnych mających na celu dokładne przybliżenie mu zasad pracy spółki, najważniejszych zagadnień prawnych i przygotowania do biznesowego prezentowania pomysłu (tzw. pitching).

W międzyczasie powołano firmę Innosil (w grudniu 2017 r.). Jest to spółka typu spin-off, wydzielona w ramach Fundacji UAM (prowadzącej działalność jako Park Naukowo-Technologiczny), oparta o licencjonowanie, której celem jest naukowe dopracowanie pomysłu oraz jego komercjalizacja, czyli, potocznie mówiąc, zawojowanie tego bogatego rynku. Tym samym naukowiec stał się biznesmenem.

Dr Śmiglak nie musi jednak samodzielnie walczyć z nową dla niego rzeczywistością. Nadal może skupiać się na pracach badawczych, ponieważ ma wsparcie ekspertów od ochrony własności intelektualnej, brokerów innowacji i analityków rynkowych, słowem – całego PPNT.

Brzmi mocno skomplikowanie, ale w praktyce to praca całego zespołu specjalistów. Jego centrum stanowi naukowiec i jego pomysł – on jest naszym VIPem. Tutaj mowa o środkach ochrony roślin, ale może to być równie dobrze każde inne innowacyjne rozwiązanie, od medycyny przez inżynierię aż po programy IT. Ideą projektu „Inkubator Innowacyjności +”, ale też misją PPNT, jest taka praca z naukowcami, aby mogli w spokoju skupić się na rozwoju swojego pomysłu, a nie wgryzaniu się w meandry prawa patentowego. Od tego jesteśmy my!

Co dalej?

Dalszy etap prac to rozwój technologii. Dr Śmiglak i jego zespół muszą dopracować prototypowe preparaty na bazie opracowanej substancji (preparaty, czyli koncentraty składnika aktywnego zmieszane z dodatkami, stosowanymi np. do zwiększania biodostępności i rozpuszczalności). Następnie przeprowadzone zostaną wszystkie możliwe testy na roślinach, w tym testy w szklarniach i badania polowe na różnych istotnych pod względem ekonomicznym gatunkach (np. kukurydza, jęczmień, ziemniaki, pomidor, ogórek, papryka, cukinia, rzepak, truskawka, jabłoń, rododendron, tulipan, papaja, tamarillo) narażonych na najbardziej szkodliwe patogeny występujące w przyrodzie. Zespól będzie też musiał sprawdzić proces rozkładu i poziom pozostałości substancji czynnej w roślinach, po to, aby środek mógł zostać zarejestrowany.

A potem? A potem „sky is the limit”, jak mawiają Amerykanie. Czyli – rozpocznie się proces komercjalizacji, poszukiwanie inwestora, produkcja, sprzedaż i… nowa, bezpieczna hodowla roślin na całym świecie. My nie tylko trzymamy za to kciuki, ale przede wszystkim, pracujemy nad tym!

logotypy_inin

_______________

1. „Research and Markets szacuje, że do 2022 r. średnioroczny wzrost [rynku środków ochrony roślin] wyniesie 5,7 proc., aż globalny rynek osiągnie wartość 87,83 mld dolarów.” Rzeczpospolita, 31.05.2017, artykuł „Rynek ochrony roślin ma potencjał”, http://www.rp.pl/Rolnictwo/305319859-Rynek-ochrony-roslin-ma-potencjal.html, dostęp 17.04.2018

Agata Wylegała

Eksperci PPNT_Agata Wylegala

Starszy konsultant ds. Transferu Technologii. Od 2007 roku pracuje jako konsultant w projekcie Enterprise Europe Network (sieć wsparcia dla przedsiębiorców, do której należy PPNT), którego celem jest pomoc firmom w rozpoczęciu i prowadzeniu działalności na rynku międzynarodowym oraz w procesie międzynarodowego transferu technologii, innowacji i wiedzy. Od 2017 roku zaangażowana jest przede wszystkim w procesy związane z komercjalizacją wyników badań naukowych, wspiera projekty naukowe i badawcze prowadzone przez naukowców oraz działania firm w zakresie transferu technologii i wzmocnienia pozycji konkurencyjnej przez innowacje.